Szaleństwo cen na giełdach paliw |
|
Za baryłkę ropy na giełdzie w Nowym Jorku płacono wczoraj 92,22 dol. - to kolejny rekord wszech czasów. W Londynie cena baryłki ropy Brent doszła do 89,3 dol. Ceny rosną już od środy, kiedy to poinformowano o spadku rezerw ropy w USA oraz, co wywołało jeszcze większe zaniepokojenie, rezerw paliw gotowych. Do tego doszły obawy, że sytuacja na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do ograniczenia dostaw ropy dla świata. Turcja domaga się od Iraku działań przeciw kurdyjskim partyzantom, a USA wprowadziły kolejne sankcje wobec Iranu - zauważa GW. Z punktu widzenia nafciarzy zwyżki na giełdach trudno wytłumaczyć. Nie widać żadnych zakłóceń w dostawach ropy; na dodatek państwa OPEC poinformowały, że już od paru tygodni zwiększyły wydobycie. Ale zdaniem analityków winny jest sierpniowy kryzys na rynku kredytów hipotecznych w USA - twierdzi Gazeta. Dla ratowania rynku finansowego Fed obniżył oprocentowanie. W tym momencie inwestowanie w amerykańską walutę przestało być atrakcyjne. Uciekający od dolara inwestorzy uznali, że bezpiecznie będzie wydać pieniądze na zakup solidnych, zawsze potrzebnych surowców. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|







