Copyright vEsti24
Kiosk z popularnymi czasopismami
 
Google
 
Advertisement
BIZNES arrow GOSPODARKA arrow WIEŚCI arrow Na wsi drożej niż w mieście
prawo cywilne,prawo,adwokat,lex,
prawo rodzinne,adwokat,sąd,prawo,rodzina,
prawo karne,prawo,sąd,adwokat,lex,policja,karne,
prawo administracyjne,administracja,biuro,sąd,adwokat,akta
prawo konstytucyjne,konstytucja,prawo,sąd,rząd,lex,adwokat,
prawo finansowe,finanse,papiery wartościowe,akcje,prawo,lex
prawo gospodarcze,gospodarka,finanse,nieruchomości,prao,lex
prawo celne,cło,zoll,granica,adwokat,sąd,straż graniczna,
prawo pracy,prawo,sąd,praca,adwokat,prawnik,lex

Na wsi drożej niż w mieście

ImageŻywność wcale nie jest najdroższa w wielkich aglomeracjach. Najwięcej zapłacimy w województwach rolniczych - pisze "The Wall Street Journal polsks".Rekordy cen biją sklepy w Podlaskiem, Zachodniopomorskiem i Opolskiem. W sklepach tych województw zapłacimy za produkty 14 - 16 proc. więcej niż na Śląsku czy Mazowszu - pisze "WSJP". Również na terenach rolniczych ceny żywności rosną najszybciej. O ile na Śląsku czy Mazowszu w pierwszym kwartale ceny wzrosły o 6,2 - 7 proc., to w województwach warmińsko-mazurskim, dolnośląskim czy podlaskim - aż o 8,2 - 8,7 proc. - wynika z danych GUS. Jakie są przyczyny tych zjawisk? Eksperci wymieniają kilka. Po pierwsze strukturę handlu - na słabo zurbanizowanych terenach żywność kupić można tylko w małych sklepach, które generują duże koszty działalności i windują ceny. Ponadto w małych miejscowościach handlowcy są monopolistami - mogą dyktować ceny . W rejonach atrakcyjnych turystycznie ceny rosną w sezonie. To samo dotyczy terenów przygranicznych - tu ceny windują przyjeżdżający na zakupy Niemcy. Jak pisze "WSJP" eksperci są zgodni - perspektywy obniżek cen żywności w rolniczych regionach kraju są niewielkie, bo ofensywy wielkich sieci w rejonach rolniczych nie widać. źródło:gazeta.pl
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Advertisement
Kiosk z popularnymi czasopismami
 
Google